Misje ONZ

Strona o misjach ONZ
Przejdź do treści
UNTAG  1989-90

UNTAG (United Nations Transition Assistance Group) w Namibii.

Namibia była ostatnim państwem kolonialnym Afryki, w ostatnim czasie przed uzyskaniem niepodległości administrowana przez RPA. Gdy większość państw afrykańskich uzyskiwało niepodległość w latach 60-tych XXw., Namibia uzyskała ją dopiero w roku 1990 przy dużym udziale ONZ która 16.02.1989 r. powołała Grupę Przejściową Pomocy Narodów Zjednoczonych dla Namibii (UNTAG).
Polska wysłała tam 353 osobowy kontyngent (od marca 1989 do maja 1990). Jednostka zarządzała centralnymi składami magazynowymi i zapewniała wsparcie logistyczne dla północnej części obszaru misji. Tak jak w UNDOF-ie, Polacy dzielili się tymi obowiązkami z Kanadyjczykami. 20 oficerów pełniło funkcje obserwatorów wojskowych, którymi dowodził jako Szef Międzynarodowego Zespołu Inspektorów i Obserwatorów Wojskowych Polak, płk Bolesław Izydorczyk.

<----

Film autorstwa Zbigniewa Benderskiego z Krosna Odrzańskiego, uczestnika misji UNTAG w Namibii 1989-90 któremu dziękuję za przesłanie mi tego materiału celem udostępnienia na stronie. Film przedstawia misję w Namibii zarówno w aspekcie służby jak i spędzania czasu wolnego.

Były Ambasador Bogusław Ludwikowski opowiada o Namibii    ---->

Namibia była ostatnim państwem Afryki, które uzyskało niepodległość. Wcześniej była kolonią niemiecką jako Niemiecka Afryka Południowo-Zachodnia. Po II Wojnie Światowej terytorium to zostało zaanektowane przez RPA. W 1957 roku powstało SWAPO - Organizacja Ludu Afryki Południowo-Zachodniej, która podjęła walkę o niepodległość Namibii. RPA robiła co mogła, żeby skłócać organizacje niepodległościowe. SWAPO wyparta z Namibii miała swoje bazy w Angoli i z tamtąd przeprowadzała ataki na wojska RPA. Niepokoje trwały wiele lat i w końcu osiągnięte zostało porozumienie dzięki zaangażowaniu ONZ i różnych państw. 16 lutego 1989 Rada Bezpieczeństwa ONZ powołała Grupę Przejściową Pomocy Narodów Zjednoczonych - UNTAG, a 31 marca misja rozpoczęłą działalność. UNTAG składał się z dwóch oddzielnych części - jedną stanowiły kontyngenty wojskowe (operacyjne i logistyczne), a drugą duża grupa obserwatorów wojskowych działająca w różnych newralgicznych rejonach tego ogromnego kraju. Zadania misji to: nadzorowanie przerwania ognia i wycofywania z Namibii wojsk RPA, pomoc w organizacji i przeprowadzeniu wolnych wyborów. Realizację tych zadań miały zapewnić 3 bataliony operacyjne (Finlandia, Kenia, Malezja), logistyka (Polska, Kanada) - razem ok. 4,5 tys. żołnierzy, 300 obserwatorów wojskowych z 14 państw (w tym 20 z Polski) i ok. 1000 obserwatorów cywilnych z całego świata. Kwaterę Główną zlokalizowano w stolicy Windhuk, a dowódcą UNTAG został hinduski generał Dewan Prem Chanda. Całą 300 osobową grupą obserwatorów dowodził płk Bolesław Izydorczyk. Pierwszy Polak dowodzący w misji ONZ całą strukturą wojskową. Polscy obserwatorzy zostali rozlokowani w płn-zach części kraju. Działalność obserwatorów została wysoko oceniona, a współpraca z kolegami z innych państw układała się wzorowo. Wybory w Namibii odbyły się w dniach 7-11 listopada 1989, a obserwatorów wycofano w maju 1990.
Polski batalion logistyczny POLLOG formowano szybko, głównie z żołnierzy ŚOW a zgrupowanie w kraju zorganizowano na bazie jednostki wojskowej w Kłodzku. Na dowódcę wyznaczony został ppłk Kazimierz Giłej. W dniach 9 i 14 marca 1989 do Namibii udały się pierwsze grupy (3 i 19 żołnierzy). Zasadnicza grupa 116 osobowa wyleciała z Warszawy 9 kwietnia 1989. POLLOG został zakwaterowany w zdewastowanych koszarach opuszczonych przez żołnierzy z RPA w miejscowości Grootfontein. Kompleks został nazwany przez Polaków "Alcatraz". Rok 1989 to rok przemian ustrojowych i gospodarczych w Polsce. Żołnierze na misję wyjechali z PRL-u a wrócili do III RP. Wyjechali z kraju gdzie zarabiali 20$ a zaoferowano im średnio ok. 300$ wrócili i okazało się że po roku na niewiele ich stać gdyż wartość dolara spadła wielokrotnie. Ze wszystkich misji zagranicznych ta misja okazała się najmniej opłacalna finansowo, za to niezwykle atrakcyjna turystycznie, bo niepowtarzalna i egzotyczna. Polacy byli tradycyjnie już najgorzej opłacaną nacją w UNTAG. Okradanie obywatela przez państwo zawsze było narodową tradycją. ONZ za każdego żołnierza płacił ekwiwalent w wysokości 1020$ z czego ok. 700$ było zwyczajnie zabierane przez państwo. Oczywiście zaistniał również ten sam problem co zawsze czyli brak przystosowania umundurowania do warunków klimatycznych.
Zadania POLLOGu:
  • przewóz osób;
  • zaopatrzenie i dowóz materiałów i artykułów dostarczanych przez porty morskie do Centralnej Składnicy Zaopatrzenia UNTAG;
  • zarządzanie zasobami Centralnej Składnicy Zaopatrzenia UNTAG (wartość towarów przez pierwsze pół roku to ćwierć miliarda dolarów, taka odpowiedzialność materiałowa była na barkach tak marnie opłacanej kadry);
  • transport tych zasobów z CSZ do bazy w Grootfontein i dalej bezpośrednio do jednostek operacyjnych;
  • prowadzenie remontów pojazdów produkcji polskiej (Stary i Jelcze);
  • zabezpieczenie funkcjonowania objazdowej łaźni polowej i jej funkcjonowanie na rzecz wszystkich jednostek UNTAG.
Trasy do przejechania w Namibii były bardzo długie i nużące. Auta bez klimatyzacji, upał i monotonnie proste odległości mierzone tysiącami kilometrów, do tego ruch lewostronny. Polacy nie ustrzegli się nieszczęścia i 5 września 1989 w wypadku samochodowym zginęlo trzech polskich żołnierzy.
Namibia okazała się być bardzo atrakcyjnym krajem jeśli chodzi o poza służbowy aspekt pobytu. Wycieczki do Wodospadów Wiktorii, Rezerwatu Etosha i nad ocean stanowiły wielką atrakcję. Jak zawsze problemem była łączność z rodzinami w Polsce. Okazało się że dodzwonić się można było do Polski z każdej budki telefonicznej, a jakość połaczeń była doskonała. Co z tego skoro miesięczna pensja starczyłaby tylko na kilka takich telefonów a każdy chciał coś przecież odłożyć. Była jak zawsze radiostacja ale kto korzystał ten wie o co chodzi. Z rozrywek należy jeszcze wspomnieć że była również ta barbarzyńska, tzn. powstało "Polskie Wojskowe Koło Łowieckie" gdzie można było zaspokoić swój najbardziej prymitywny instynkt zabijania, np. antylopy kudu. W związku z tym, że ceny w ośrodkach nad oceanem były zbyt wysokie na polską kieszeń, wydzierżawiono kawałek plaży, postawiono namioty i powstał WDW Swakopmund gdzie nasi żołnierze rotacyjnie wg grafiku spędzali należne urlopy.
Po wyborach, misja przestała być potrzebna. Bez wątpienia spełniła swoje zadania i przyczyniła się niezmiernie do stabilizacji Namibii. Pierwsza grupa 45 osobowa wróciła do domu już na święta Bożego Narodzenia 1989. Ostatni Polak, Komendant Centralnej Składnicy Zaopatrzenia opuścił Namibię 17.05.1990 roku.
Koperta z błędem
Śląski OW przygotował przed wyjazdem kontyngentu do Namibii kilka tysięcy kopert dla żołnierzy PKW (mogli bezpłatnie wysyłać listy do kraju). Wśród kopert była mała partia z błędem - zamiast "UNTAG" wydrukowano "UNITAG". To jedna z nich przesłana do Polski.
Koperta z pierwszym znaczkiem
Koperta z przejściem pocztowym w Namibii opłacona znaczkiem z pierwszej serii znaczków wydanych przez Namibię po uzyskaniu niepodległości.
Znaczki pierwszej serii
Koperta z przejściem pocztowym do Polski opatrzona całą serią pierwszych znaczków Namibii wydanych po uzyskaniu niepodleglości.
Created with WebSite X5
Strona o misjach ONZ
Wróć do spisu treści